Sunday, January 12, 2014

Gdziekolwiek jesteś, Ai Weiwei...


Zapewne można pisać o współczesnej sztuce chińskiej unikając polityki i problemów społecznych ChRL. Jest, na pewno, jakaś grupa twórców, którzy malują, rzeźbią, projektują, skutecznie oddzielając dzieło od kontekstu w jakim powstaje. Gdzieś są, i kiedyś o nich chętnie napiszę. Przypadek Ai Weiwei jest jednak bardziej powszechny. Sztuka powstająca w systemie totalitarnym, nieuchronnie musi odwoływać się do realiów systemu. Czy to poprzez kontestację narzuconych schematów myślowych, czy to przez ich afirmację. Zacząłem blogowe obserwacje od wystawy w Tate Modern, nie wiedząć, iż stopniowo, krok po kroku, kolejne wpisy przyjmą coraz bardziej pesymistyczny nastrój, w miarę jak podróż Ai skieruje go w coraz bardziej ponure miejsca chińskiej codzienności.

Newsweek, Portal Opinii - 09.04.2011

W ubiegłą niedzielę, 3 kwietnia 2011, Ai Weiwei, współczesny artysta chiński, został zatrzymany przez dwóch funkcjonariuszy w cywilu na lotnisku w Beijing. Odtąd jego los pozostaje nieznany.

Ai Weiwei w swoim ogrodzie na przedmieściach Beijing. 

Kiedy pół roku temu siadłem by napisać tekst o Ai Weiwei, miałem szczery zamiar pisać przede wszystkim o jego twórczości i może trochę o współczesnym społeczeństwie chińskim, a więc o tym, co sztuce tej nadaje taki a nie inny kształt. Nie miał to być tekst o polityce jako takiej ale raczej o tym, jak polityzacja rzeczywistości i historii może spowodować powstanie dzieł i akcji artystycznych nieoczekiwanie subtelnych w swej wizualnej brutalności.
Tydzień później niespodziewany rozwój wypadków sprawił, że wróciłem znów do Ai Weiwei, kiedy władze lokalne w Szanghaju nagle stwierdziły, iż jego szanghajskie studio (do budowy którego zachęcał artystę burmistrz Szanghaju) zostało wybudowane „bez pozwolenia na planowanie budowy” i w związku z tym zostanie ono wyburzone w terminie dla władz dogodnym (mówiąc ściśle podano daty „od-do”)
Opisywałem przyczyny rosnącej niechęci władz do Ai, przypomnę w skrócie najważniejsze:

  • dokumentacja korupcji i zaniedbań władz lokalnych prowadząca do śmierci ponad 5000 uczniów lokalnych szkół podczas trzęsienia ziemi w prowincji Sichuan w 2008
  • obrona Tan Zuoren, skazanego na pięć lat więzienia za kampanię na rzecz ujawnienia całej sprawy („nawoływanie do podważania władzy państwowej”)
  • obrona Yang Jia, zabójcy policjantów (LINK)
  • obrona Feng Zhenghu – zakaz powrotu do Chin i dobrowolne „wygnanie” na tokijskim lotnisku
  • publiczne wycofanie się z projektu Stadionu Olimpijskiego w Beijing
  • Wreszcie, o czym nie wspominałem, a co mogło przepełnić czarę cierpliwości KPCh – publiczne ogłoszenie projektu nakręcenia filmów dokumentalnych o Yang Jia i o Feng Zhenghu.

Pożegnalne przyjęcie w szanghajskim studio odbyło się bez artysty, który otrzymał nakaz pozostania w areszcie domowym.
[] Noc 12 stycznia 2011: 200 procent normy - ekipa de-konstrukcyjna
 na polecenie władz Szanghaju pracuje przy świetle reflektorów
 by zakończyć niszczenie studia w ciągu 24 godzin.

Studio zostało wyburzone, a Ai Weiwei pozwolono na krótki wyjazd do Szanghaju, gdzie mógł podziwiać dzieło administracyjnej dekonstrukcji. Następnym etapem działań władz było delikatne zasugerowanie galerii Ullens Center for Contemporary Art (UCCA) w Beijing wycofania się z przygotowywanej retrospektywnej wystawy Ai, jako „budzącej zbyt wiele niepokoju”. Oficjalnym wyjaśnieniem był brak czasu na ukończenie przygotowań.
[] Ai Weiwei na tle wyburzonego studio w Szanghaju, styczeń 2011

Wydawało się, że sprawa na tym się zakończyła, jednak w międzyczasie, 5 marca, otworzył swe obrady Narodowy Kongres Ludowy CHRL, a w tle obrad podjęta została kolejna operacja likwidowania elementów wywrotowych.

Kilka dni temu, 3 kwietnia, los Ai Weiwei wszedł w nowy, bardziej posępny nurt. Ai, zgodnie z tradycją operacji wszelkich władz ludowych, zniknął bez śladu. Widziano go po raz ostatni na lotnisku w Beijing, w niedzielę rano, kiedy czekał na samolot do Hong Kongu. Do Hong Kongu już nie dotarł, na lotnisku został zatrzymany przez dwóch funkcjonariuszy w cywilu, którzy wyjaśnili jego asystentce, Jennifer Ng, że Ai ma inne sprawy do załatwienia i w związku z tym musi udać się z nimi. Od tego czasu słuch po nim zaginął, a jego żona, Lu Qing, natychmiast zatrzymana profilaktycznie w areszcie domowym, dotąd nie uzyskała informacji o miejscu jego pobytu od żadnego z blisko 50 funkcjonariuszy policji i sił bezpieczeństwa którzy kilkakrotnie przeszukiwali mieszkanie i zarazem studio Ai, rekwirując sprzęt komputerowy i pieniądze. Zamrożone zostały rachunki bankowe państwa Ai, a w ich domu wyłączono elektryczność. Współpracownicy Ai także zostali tymczasowo zatrzymani.

Areszt domowy Lu Qing i nakazy zatrzymania współpracowników artysty zostały w środę uchylone i żonie Ai pozwolono na spotkanie z dziennikarzami AP, którym powiedziała między innym, że Ai Weiwei w ostatnich tygodniach obawiał się zatrzymania i tego, że tym razem coś może mu się stać.

[] Lu Qing, żona Ai Weiwei, podczas pierwszej rozmowy
 z dziennikarzami po zatrzymaniu artysty.
Tym razem to bardzo poważne. Tak wielu ludzi przeszukuje dom i minęło ponad 48 godzin od kiedy z nim rozmawiałam. Bardzo boję się sytuacji w jakiej się znalazł, boję się zwłaszcza o jego zdrowie... powiedziała Lu Qing, a jej obawy są jak najbardziej uzasadnione – Ai Weiwei musi regularnie dostawać lekarstwa, między innymi w konsekwencji operacji czaszki, którą przeszedł w 2009 po pobiciu przez policję chińską.
Wraz z organizacjami obrony praw człowieka, przeciw skrytemu zatrzymaniu Ai Weiwei zaprotestowali między innymi: Guido Westerwelle, wicekanclerz i minister spraw zagranicznych Niemiec, Jon Huntsman, ambasador USA w Chinach, amerykański Departament Stanu oraz szereg polityków USA i krajów Unii Europejskiej (zwłaszcza Wielkiej Brytanii). W odpowiedzi na protesty, w czwartek, 7 kwietnia, chińska agencja prasowa Xinhua wydała krótki komunikat cytując informację chińskiego Biura Bezpieczeństwa Publicznego, iż przeciw 53-letniemu Ai Weiwei jest prowadzone prawomocne dochodzenie w związku z podejrzeniem o przestępstwa ekonomiczne. Nie mogę niestety podać linku, gdyż komunikat zniknął z serwisu Xinhua po, mniej więcej, godzinie. Jedynym źródłem informacji pozostaje dość wieloznaczny i złowróżebny wstępniak redakcyjny w chińskim magazynie spraw międzynarodowych Global Times, publikowanym przez rządowy Dziennik Ludowy (Rénmín Rìbào). Artykuł w Global Times określił Ai Weiwei jako człowieka przekornego i zaangażowanego w niejasne działania, a Chiny nie będą kłaniać się ludziom przekornym. Ai Weiwei długo poruszał się na granicy czerwonej linii chińskiego prawa. Jeśli Ai Weiwei będzie nadal kroczył swą drogą, nieuchronnie musi linii tej kiedyś dotknąć. Historia osądzi jego postać, ale za swe szczególne wybory musi on zapłacić zapowiedzieli redaktorzy Global Times, dodając, że Ai Weiwei mógł próbować polecieć z Hong Kongu do Taiwanu bez wymaganego dla obywateli chińskich zezwolenia. Decyzja o publikacji tekstu w Global Times jest nietypowa dla tego dziennika, który zazwyczaj nie zajmuje się kwestiami dysydentów, zwłaszcza przed oficjalnymi procesami. Jest ona prawdopodobnie rezultatem międzynarodowej sławy Ai i protestów towarzyszących jego zatrzymaniu.
[] Hong Kong, protest przeciw zatrzymaniu Ai Weiwei. 
Plakat w centrum, zaprojektowany przez Tangerine (Tang Chin),
 stał się w mieście popularnym motywem grafitti, 
czego efektem było śledztwo przeciw projektantce 
podjęte przez Wydział ds. Ciężkich Przestępstw policji.

Parę miesięcy temu Ai Weiwei powiedział korespondentowi Reutera:
Ten rząd odmawia słuchania już ponad 60 lat. To nie jest szczególnie wrażliwy rząd, to jest rząd ludzi którzy nie chcą zachowywać się racjonalnie...

______________________

PS. Richard Burger, dziennikarz specjalizujący się w problematyce chińskiej i były redaktor anglojęzycznej wersji Global Times, opisał na blogu The Peking Duck kulisy publikacji osławionego artykułu wstępnego i nieoficjalne stanowisku chińskiego zespołu redakcji GT. 

No comments:

Post a Comment