Saturday, March 28, 2015

Nessun Dorma, czyli arie Trzech Premierów

...


Newsweek, Portal Opinii -  6. 09. 2012 


Dobrze to Giacomo przewidział, nikt nie zaśnie, gdy w wysokie tony uderza tercet nadwiślański, sławne w całym kulturalnym świecie trio, naszych wspaniałych Trzech Premierów.

Oto pierwszy z nich. Czystym kontratenorem sięgnął już C odkreślnego, a jego występ wywołał 
niezrozumiałą irytację szlachetnego Henrykspola, surowego krytyka związanego z Portalem Opinii, który niczym Borgia  potraktował wykonawcę kryształowym ostrzem trującej ironii, stwierdzając iż rząd przestać nas zadłużać nie może, bo gdyby przestał, to musiałby iść siedzieć z paragrafu o niewypełnianiu obowiązków. Krytyka owszem, trafna, ale podsuwa nowe argumenty opozycji...

Opozycja już wielokrotnie konstatowała, że rząd leży i że znaczącą poprawą tego stanu rzeczy będzie posadzenie go. Różne paragrafy mają tu być pomocne, ostatnio czytałem w tymże Portalu Opinii interesującą propozycję posadzenia Premiera za niedonoszenie. Jak powszechnie wiadomo, jeśli ktoś wie o popełnionym przestępstwie powinien wiedzę tę donieść na policję lub do prokuratury. Skoro więc Premier nasz od Abewu się o przestępstwie dowiedział, czemuż, ach czemu, nie doniósł jej co najmniej na policję, skoro do prokuratury było za daleko?

Coś w tym jest. Nie jestem pewien co, ale jestem pewien, że w tym [--- ustawa o ochronie dóbr rozmaitych ---]  jest jakaś metoda. Wszak zastanówmy się może, czy posadzenie będzie w tym wypadku poprawą. Przecież czy się siedzi, czy się leży, i tak wszyscy na to płacimy. Myślę, że na razie rząd raczej stoi, ale za to też płacimy.

Na całe szczęście wszystko to są próżne spekulacje, a przemówienie Premiera zostało zwyczajnie źle zrozumiane przez nazbyt ścisłe umysły szanownej krytyki. W rzeczywistości bowiem sezon mamy nastrojowy, Premier idzie do szkoły, dzieci też do szkoły idą, a jak zobaczą Premiera, to aż mdleją z wrażenia (plotki, że mowa była usypiająca, to zwykłe kalumnie z wiadomych kręgów). Premier na szczęście dzieci ratuje równie bohatersko jak Mistrz Wincenty nasz budżet ukochany. (Choć od metody usta-usta powstrzymał się nasz pan Premier w ostatniej chwili, przypominając sobie o innym paragrafie, tym o chemicznym usuwaniu narządów rozrywkowych). Poezja czysta unosi się w powietrzu płynąc na delikatnej babiego lata nici, za którą, jak u Wyspiańskiego, tanecznym krokiem podążają przedstawiciele politycznych elit [tu wstaw preferowany numer] Rzeczypospolitej.

W takim właśnie lirycznym nastroju, koncert Trzech Premierów, wydarzenie na skalę europejską, brawurowo otworzył czołowy przedstawiciel opozycji. Pan Premier Prezes wspomniał niedawne czasy burzliwej młodości i postanowił przypomnieć w exposé nieśmiertelny przebój Jerzego Połomskiego. Pierwszy przyznam, że wyrafinowana antykadencja poematu Prezesa była mistrzowsko wręcz dopasowana do sytuacji artysty i do kontekstu występu,  jednak w połączeniu z białym wierszem sprawiła ona, iż zasadnicze przesłanie zaginęło pośród godnej Orfeusza formy, a całość została niestety zupełnie źle zinterpretowa w mediach. By prawdziwą treść występu przybliżyć, pozwolę sobie zaprezentować dzieło, do którego poemat się odwoływał. Proszę zwrócić uwagę na czyste, bezpośrednie paralele.




[] Jerzy Połomski – Daj.

Pośród medialnej zawieruchy Pan Premier Aktualny, uheroiczniony ratowaniem młodzieży, zachował olimpijski spokój i niczym Olimpias (bo do tanga trzeba dwojga, dlatego właśnie pozwoliłem sobie wybrać tę postać), porzucił Filipa w Brukseli, udał się do świątyni dumania i w porywie natchnienia napisał liryczną odpowiedź. Pełny tekst exposé Premiera, drugiego występu w znamienitym koncercie Trzech, jest oczywiście wciąż utajniony i nie wypada go cytować przed artystą. Zapewniam wszak, iż strofoidy wolnego wiersza absolutnie nie ustępują poziomem twórczości poprzednika, a wyrafinowana antykadencja Prezesa znajduje godną przeciwwagę w subtelnej kadencji poematu Głowy Rządu.

Niepokoić wszak musi podobny problem z nadchodzącym arcydziełem, w którym geniusz formy może równie skutecznie zamglić fundamentalny, egzystencjalno-romantyczny przekaz utworu. By tego uniknąć, pozwalam sobie poniżej przedstawić w oryginalnej formie utwór Steni Kozłowskiej, na którym Premier nasz oparł swe Opus Majus i który udało mi się uzyskać ze źródeł, ekhm, Anonimowych…


[] Stenia Kozłowska – Prócz nas nie mamy nic.

Skoro wiemy już o czym będzie mowa, pozostaje przekonać się, jak zostanie to wyrażone. Wraz z Szanownym Czytelnictwem czekam z niecierpliwością na zbliżający się szybkimi krokami, kolejny wieczorek poetycki na Wiejskiej.

W tym szale (poetyckich) uniesień prawie zapomniałem o zapowiadanym na 16 września exposé Leszka Millera, który przecież spektakl Trzech Premierów osobą swą godnie zamknie. (W przeciwieństwie do Kleofasa mam wrażenie, iż pan premier Pawlak, jak ma to we zwyczaju, ograniczy się do basowych chórków). Niestety, choć przecieki są, w wypadku Lwa Lewicy niewiele nam one dają. Pan Premier Przewodniczący zapowiedział, iż owszem, w tej poetyckiej produkcji wystąpi i własny utwór przedstawi, lecz chwilowo chodzi mu po głowie piosenka, która, choć sytuację SLD dobrze oddaje, dla potrzeb koncertowej rearanżacji jest zupełnie niestosowna…



[] Jan Kaczmarek – Brzydka Kryśka.


Tymczasem więc zaledwie nessun dorma, ale kiedy w drugiej części Trzech Premierów zaśpiewa na głosy… Żywy stąd nie wyjdzie nikt!


W lirycznie-babioletnim nastroju pozdrawiam wszystkich serdecznie! ;)


________________________

K O M E N T A R Z E
________________________



Zhannah 06 września 2012 04:56
Lekkie masz pioro i bez kleksow, ale chyba za bardzo zanurkowalam w problem halucynacji. Bo przed ostatnia linijka pozdrowieniowa , wpadla mi nienapisana linijka, ze dobre z nas nie ananasy lecz grzybki halucynacyjne? Skad takie projekcje i to najczesciej od dziecka.


Andrzej Jędrasik 06 września 2012 08:12
@Marlow
Pięknieś nam Pan to wyśpiewał Panie @Marlow... :)

Jendras - Obywatel 06 września 2012 13:52
@Andrzej-jedrasik
No poparz, a ja nawet nie podejrzewałem, że Ty z resortu jesteś ;)


Marlow 06 września 2012 14:26
(@Marlow)
@Zhannah Eeee tam, to zupełnie naturalne - ananas od ananessun :) ale ten peyotl skąd Ci się wziął, to już nie wnikam :P
@Andrzej-jedrasik By przy dawnej pieśni pozostać: śpiewać każdy może... :)
@jendras A tak (się) dobrze zapowiadał! :(

Jendras - Obywatel 06 września 2012 15:27
@Marlow
I w dodatku z POKORĄ ;)

Andrzej Jędrasik 06 września 2012 16:36
@jendras
Ciepło,ciepło... :)


Marlow 06 września 2012 18:42
@jendras A Ty, Jendras, podejdź no do płota i to zgadnij, kto też Ci dał minus za komentarz, jako i ja zgaduję! ;)
@Andrzej-jedrasik Gdzie tam POKORA, u Was, Poetów, to tylko jeszcze jedna metoda wyrywania panienek: "NA POKORĘ". :)

Andrzej Jędrasik 06 września 2012 18:52
@Marlow
Wyrwałem kiedyś jedną.Okazała się niepokorną. Sorki,muszę iść gary myć...

Jendras - Obywatel 06 września 2012 18:55
@Marlow
Jeżeli masz na myśli tego, co ja myślę, że masz na myśli, to nie myślę, bo wcześniejszy jendras w minusik zaopatrzony nie został. Może uchował się tu niekinoman jaki, który w końcu podkurzył się, że nie wie o co się rozchodzi w tym wątku z wyśpiewaniem wszystkiego itd., a ta pokora go dobiła, hę?

RaCZa 06 września 2012 21:14
@Marlow
A mnie przyszło do głowy Premier League.
Nie wiem jaki wpływ miała wódka z colą, ale zdrówko!


Marlow 06 września 2012 21:27
@jendras Przeoczenie - upiekło Ci się. Ale może być jakiś z dębowym uchem, zamiast z setką Czarnej Dębowej. Zwolenników tej ostatniej witam chlebem i solą (znaczy się - jest zakąska ;) ).
@Racza He, to ponoć nie ma nazwy, ale mój znajomy z Pobliskiego Wschodu (z Kijowa, konkretnie ) nazywa to zawsze "Radio Moskwa". Mój pierwszy mieszany drink... pamiętam jak dziś. Z Pepsi konkretnie, bo Co-za-Cola była chyba tylko w Baltonie.
Premier League tyz piknie, tylko czy to na pewno nie jest klasa wojewódzka? :roll:


henrykspol 06 września 2012 21:31
@Marlow
Na Polihymnię, Melpomenę oraz poetę i perkusistę Andrzeja Jedrasika! Przedstawiłeś niezwykle celną tudzież istotną analizę rzeczywistości naszej politycznej. Tak jest, kluczem do jej zrozumienia jest klucz wiolinowy (basowy np. odpada, bo jak oni śpiewają!) Przywódcy nasi polityczni, przesłanie pieśni i piosenek różnych nam tłumaczą. Wcale im o władzę, gospodarkę i tym podobne przyziemności nie chodzi. Także uduchowieni wczesnojesiennie, usiłują nam, swoim ukochanym pasażerom, nastrojowo, poetycko i śpiewnie zakomunikować chęć dołączenia lub pozostania w składzie orkiestry. Mimo zbliżania się góry lodowej. Choć czemu akurat chocholi taniec wybrali jako formę? Zawężając niejako ów symbol? Muszę jednak sprostować: 1.Nie jestem szlachetny. Przynajmniej staram się nie być. 2. Gdyby rząd siedział, wyszłoby jednak trochę taniej (wprawdzie 200 tysięcy za głowę rocznie, ale obsługa osadzonego jest jednak mniej liczna niż np. ministra). 3. Czemu straszysz,że niby nikt żywy nie wyjdzie? Przecież to tylko opera, a własciwie operetka.
PS Dowiadując się co to takiego strofoida, trafiłem na coś takiego:
Moi mali przyjaciele nieruchomieją teraz
nad laptopami, a swoich niebieskich twarzy
udzielają rosyjskim odrzutowcom, bo czymże by było
pompowanie świńskich pęcherzy, gdyby nie noc,
serwery nocy. Cisza
Napisz w wolnej chwili czy to jest: a)świetne; b)takie sobie; c)inne. Dziękuję z góry.

RaCZa  06 września 2012 21:54
@Marlow
Od czasu kiedy mamy colę.
Pepsi - podróbę jej chromolę!
I nic zupełnie nie znaczy,
Że mi podróba bardziej smaczy!
Hej, hej , hej sokoły...

Andrzej Jędrasik 06 września 2012 22:02
(@Andrzej-jedrasik)
No dobra.Nabijam rytm.Henryk śpiewa! :)

Marlow 06 września 2012 22:05
@henrykspol Od końca - musiałem wygooglować; widzę: Orliński Marcin. Jak dla mnie to jest c)inne. Początek dobrze się zapowiada, potem wszystko jakoś się rozmywa. To przeniesienie "ciszy" jest niezłe, z tym, że primo, nie tak całkiem nowe, secundo, "po ciszy" jest dużo lepiej niż "przed ciszą". W sumie to jest, cholera, nierówne jakoś. Ale (parafrazując zawsze rewelacyjnego Jana Kaczmarka) ja się na poezji znam tak sobie, za to na współczesnej wcale ;).
-  A-cha! Ocena szlachetności może być dokonana wyłącznie przez osoby trzecie, nie zależy od własnej oceny, ani od rodowodu. Oczywiście - jak pośrednio wynika z powyższego - jestem rewolucyjnie przeciwny wszelakiej arystokracji, a terminu szlachetny używam wyłącznie jako honoryfikacyjnego odpowiednika - "godny". Jak u Maya - "szlachetny Czerwonoskóry". ;)
-  Otóż to, mamy, tak naprawdę, poietokrację (ποιητήκρατία?). To jest autentycznie ciekawa sprawa. Zawsze zakładałem, że kiedy Platon sugeruje konieczność wypędzenia z Państwa poetów, to trzeba to rozumieć mniej więcej dosłownie. Co jednak, jeśli właśnie ma to znaczenie wyłącznie metaforyczne?
-  Nie wiem, czy wyjdzie taniej. Czasem podejrzewam, że to wszystko jakoś się kręci dzięki temu, że obsługa niektórych ministrów wykonuje całość faktycznej roboty - więc część wydatków jednak się zwraca. Tylko przeliczyć się nie da, bo sprawy są ściśle tajne - kto faktycznie coś robi, a kto tylko opracowuje choreografię dla szefa. Jednak po osadzeniu tego i owego już na pewno wszystko pójdzie w koszty. No i natura nie znosi próżni. Płacić będziemy na nowy rząd, co też się zaraz wyłoży, i na stary - posadzony. Nieee. Trzeba szukać innego rozwiązania ;)

Marlow 06 września 2012 22:07
@racza Oj, Dana! :o
@andrzej-jedrasik Racza też już śpiewa. Nabijaj rytm, ja się zastanowię jak nabić kasę ;)


Andrzej Jędrasik 06 września 2012 22:12
@Marlow
To robimy trio:Ojciec,Syn i Stryjo!
Ty łatw nam angaż do Mam talent ew.(vide @RaCza)na Festiwal Kresów.Może być wschodnich. :)

Marlow 06 września 2012 22:21
@Andrzej-jedrasik Się robi, najpierw jednak dzwonię do Dona i załatwiam występ na dogrywce w Ciechocinku - Międzynarodowy Festiwal Piosenki i Kultury Romów niedawno się skończył, ale ma być dogrywka w końcu września. Co z tym trio? Ja wiem, że Boh trojcu ljubit, ale... :D

Jendras - Obywatel 06 września 2012 22:33
@Andrzej-jedrasik
@Marlow
@racza
Ja też chcę! Ja też chcę! Zróbmy kwartet chłopaki, co? Grywam na instrumencie szarpanym, nerwach znaczy. I nawet dziś grałem!
Mam też dla Was (nas?) nośną nazwę: Uncles Choir. ;)
Zaraz, zaraz. A gdzie Heniek? To byłby jednakowoż kwintet, nie?

Marlow 06 września 2012 22:39
@jendras Nie, nie, to Henryk śpiewa, ja nie śpiewam, ja kasuję i ochraniam przed atakami groupies. ;)
Ja jestem menago, 100 zarobię na go... :D
Dawny Chór Wujów tradycyjnie występował w Nowej Hucie, nie wiem, czy da się Was jakoś upchnąć na tym postumencie po monumencie, ale może się da!

RaCZa  06 września 2012 23:29
Weźnijmy Pókica (Pókicego..?), znaczy Jendrasa i się nazwijmy RaMaJeJe.
Ja śpiewam, Marlow teksty pisze i tańczy, @jendras dba, żeby nie było rusycyzmów oraz tańczy i robi chórki, kasę trzyma @Andrzej-jedrasik i nie ma kurwa dyskusji.
@henrykspol na kierowcę, bo i tak mało śpi. Tylko, kurde, pisze i pisze. :P
PS
Dobijam lubuskim. Zdrówko!
DRUGI EDIT
Dwiekowoże. @jendras. Dwiekowoże. ;)


Jendras - Obywatel 06 września 2012 23:48
@Marlow
Groupies? To jest to! Ale po co tak od razu ochraniać? ;)
@racza
Wolę Pókicego.
Znaczy tańczę z Marlowem niby, nie? Ale on woli być menago.
A pisanie za kierownicą niebezpieczne być może nieco. I to nawet bez żadnych kowoży. ;)

henrykspol 07 września 2012 00:40
@Marlow
@jendras
@racza
@Andrzej-jedrasik
Ale ja też chcę śpiewać! :)

Marlow 07 września 2012 00:41
@jendras @racza Mogie zatańczyć... Ochraniać trzeba, żebyśta się mogli skupić na śpiewaniu. Ale kasa po zarządem @Andrzej-jedrasik to za duże ryzyko. Znowu w Gawrona zainwestuje... :roll:
@henrykspol Spoko, w wielu kapelach autorzy tekstów też śpiewają!

henrykspol 07 września 2012 00:51
@Marlow
Ale ja wolę nie być szlachetny. W żadnym znaczeniu tego słowa. Desygnaty w dzisiejszych czasach są takie płynne. :) Sądzę, że poetokracja to Twoje kolejne genialne sformułowanie. Albo i odkrycie. :) Ile spraw i dziwacznych obrzędów politycznych wyjaśnia! My tu usiłujemy analizować o czym oni bajdurzą, a oni wieczorki poetyckie sobie urządzają. :) Masz rację, nie ma co wsadzać. Tylko koszty wzrosną. :)

henrykspol 07 września 2012 01:00
@Marlow
Oni chyba nie są autorami tekstu. Hipopotamy tak nie rymują. Psy nie znają dżungli. :) Odnośnie Andrzeja możesz mieć rację. :)


Marlow 07 września 2012 01:02
@henrykspol Hmmm. Ale to Platon jednak. Coraz bardziej podejrzewam, że o to tak naprawdę chodziło (dlatego tam "i" wsadziłem ;) ). Muszę chyba jeszcze raz "Państwo" przeczytać. :|
PS. No nie są, to taka przerzutka ;)

henrykspol 07 września 2012 01:05
@Marlow
Nie czytaj!Lepiej zamieść swoją teorię. Zanim o niej zapomnisz. :) Pozdrawiam Cię w nocy.

Jendras - Obywatel 07 września 2012 01:11
@henrykspol
Bo to wizualizacja mojego tańca z Marlowem jest! On zresztą prorok jakiś jest normalnie! - Ty wiesz jaką ja mam nadwagę? :D
Nie gniewaj się Heniek, ten tramwaj tekst jest naprawdę Twój - ładnie rymujesz, a i na dżungli z pewnością się wyznajesz. ;)
Gudnajt wsiem.

Marlow 07 września 2012 01:12
@henrykspol Naah, to jest poważna sprawa, najpierw przeczytam, potem pomyślę, potem zobaczymy. Ale teoria mi się podoba, bo zawsze miałem wrażenie, że akurat ten postulat (eliminacji poetów z życia publicznego) jest zbyt "bezwarunkowy". Pomyślę. 8-)
Pozdrawiam wzajemnie!
@jendras Gute te Nachte! :)

henrykspol 07 września 2012 01:17
@jendras
Nigdy się nie przyznaję do tekstów poetyckich, zwykłych, rymowanych oraz o dżungli. :) Dobranoc.


Andrzej Jędrasik 07 września 2012 09:59
@racza,@henrykspol,@Marlow,@jendras
Drodzy Bracia W Muzyce.Z przykrością muszę Was poinformować,że zmieniłem drogę mojej kariery artystycznej i postanowiłem zapisać się do chóru.
W związku z tym moja współpraca z Wami na niwie muzyki popularnej będzie kolidowała z moimi działaniami jako chórzysty.
Mimo wszystko życzę Wam powodzenia w podbijaniu lokalnych dyskotek.
Gdybyście chcieli ochotę mnie posłuchać,to zapraszam na początku października do Krakowa.http://www.mrf-musicfestivals.com/miedzynarodowy-festiwal-chorow-i-orkiestr-w-krakowie-polska.phtml
Wasz Andrzej,były solista.

Marlow 07 września 2012 13:31
@Andrzej-jedrasik Wszędzie te związki się pchają :(


Andrzej Jędrasik 07 września 2012 21:55
@Marlow
A ja miałem nawet niemiłe poczucie popychania. :)

Marlow 07 września 2012 22:39
@Andrzej-jedrasik No, następnym razem, jak w klasycznej powieści sensacyjnej, stawaj plecami do ściany! :D


No comments:

Post a Comment